Wyjeżdżam do Korei

… za ciut ponad dwa tygodnie, na calutki rok. Strasznie się cieszę, troszkę się boję czy sobie poradzę, zwłaszcza że rozpisali mi dość ambitny zakres obowiązków, ale chyba nie mam za bardzo innego wyjścia ;)Koreańczycy są chyba najciężej pracującym narodem na świecie i niesamowitym przykładem, jak po kilkudziesięciu latach japońskiej okupacji i totalnie wyniszczającej wojnie z niemal niczego wybudować nowoczesne i bogate państwo. Niestety, coś za coś – znajomi Koreańczycy pracują czasem na tak koszmarnie długich nadgodzinach, że ja po trzech tygodniach takiego maratonu zapomniałabym zupełnie jak się nazywam (obym się nigdy nie musiała przekonywać, jak to jest naprawdę). Taki klimat zdecydowanie nie sprzyja myśleniu kreatywnemu, o tworzeniu sensownego kodu nie wspominając. Dorzućmy do tego bardzo średnią znajomość angielskiego wśród większości inżynierów, stawianie absolutnie nierealistycznych celów oraz powszechny strach przed zadawaniem jakichkolwiek pytań, bo to oznacza przyznanie się do swojej niewiedzy. Jeśli dla odmiany ty zadasz im zbyt skomplikowane pytanie, którego nie rozumieją, to najczęściej odpowiedzią będzie ‘Yes’ (bo wstyd się przyznać, że się tak kiepsko ogarnia ten angielski).Jakby się zastanowić, brzmi to wszystko trochę przerażająco, ale myślę, że będzie dobrze. Pocieszam się tym, że już na starcie mam u nich ogromne fory za sam kolor włosów 😉 Pierwszego dnia, pierwszy raz kiedy tam przyjechałam, usłyszałam od kobiety z którą nie wymieniłam wcześniej nawet pół mejla w życiu: “Maria, I don’t know if you realize… But you are famous here!”. Półtora roku później kilka osób niezależnie mówiło “you don’t know me, but I heard a lot about you…”. Trochę trudno w takich warunkach nie popaść w samouwielbienie, ale na pewno dzięki temu dużo łatwiej będzie mi załatwić sporo rzeczy. Nie to, żebym narzekała 😉

Obiecuję regularnie pisać w internetach co tam u mnie, w razie przestojów ślicznie proszę kulturalnie przypomnieć mi o tym i kopnąć w cztery litery. Jak ktoś ma ochotę się napić piwa na pożegnanie, to piszcie na priv, coś wymyślę 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s