10 oznak, że zmieniasz się pomału w Koreańczyka

Każdy Alien, jak bardzo by nie był obcy, prędzej czy później zaczyna się nieco asymilować. Choćby nie mówił ani słowa w tubylczym języku i żywił się od miesięcy wyłącznie pizzą, są takie drobne zachowania, po których łatwo odróżnić Aliena od gości przyjeżdżających tu dosłownie na chwilę. Poniżej dziesięć pierwszych objawów koreanizacji zaobserwowanych wśród ludzi dookoła. Wszystkie naraz u jednej osoby raczej nie występują – no i chyba całe szczęście 😉

1. Zaczynasz ignorować światła drogowe

Skoro Koreańczycy są tacy praworządni, a mimo to przechodzą na czerwonym, to może to czerwone nie jest prawem, tylko dyskretną sugestią? Po którejś nieudanej próbie wbicia się w środek niekończącego się ciągu samochodów zaczynasz robić to samo na przejściach ze światłami, nawet gdy pali się czerwone. Większość kierowców nie wydaje się być tym zbytnio zaskoczona.

2. Jesteś non stop w internetach

Masz wielki telefon z dziecinną obudową, anteną TV i wykupionym ogromnym pakietem danych. Jeżeli masz dzieci, tłumaczysz, że to one wybierały obudowę twojego cegłofonu, w przeciwnym razie nie masz nic na usprawiedliwienie znajdującego się na niej pieska, króliczka, dinozaura, czy, o zgrozo, Hello Kitty. Przy każdej możliwej okazji gapisz się w swoją cegłę i nie rozstajesz się z nią praktycznie nigdy, co często oznacza, że musisz nieść ją w ręce z braku odpowiednio dużych kieszeni. Z podziwem patrzysz na mistrza balansu, który potrafi gapić się w ekran podczas jazdy rowerem.

3. Zainstalowałeś Kakao

Zdanie “zgadajmy się na Kakao” zupełnie przestaje cię śmieszyć, nawet gdy ktoś je powie po polsku. Używasz go więcej niż jakiegokolwiek innego komunikatora. W zasadzie to używasz go przez cały czas, chociaż w praktyce większość przesyłanych i odbieranych treści stanowią śmieszne obrazki ze zwierzątkami.

4. Unikasz kontaktu wzrokowego

Na ulicy, w kolejce po obiad, w windzie. Na szczęście zawsze masz przecież przy sobie swój cegłofon, więc możesz całkiem naturalnie odwrócić wzrok i w spokoju surfować po Internetach lub przesyłać kolegom kolejne śmieszne zwierzątka. Wszyscy dookoła i tak robią to samo.

5. Zaczynasz odwiedzać kawiarnie

Szczególnie tuż po obiedzie. W miesiąc zaliczasz więcej wizyt w kawiarniach niż łącznie w ciągu kilku poprzednich lat. Poobiednia kawa to tutaj rzecz święta i centralny punkt biurowego życia towarzyskiego, a ta z ekspresu w piętrowej kuchni niestety średnio nadaje się do picia. Zwiedzaniu kawiarni sprzyja fakt, że praktycznie zawsze najstarsza osoba w towarzystwie płaci za wszystkich, a próby zrewanżowania się będą sabotowane z całą stanowczością.

6. Przesiadujesz w biurze

Bo dużo pracy, bo szef w ostatniej chwili kazał coś zrobić na już, bo wszyscy jeszcze siedzą, bo twój szef jeszcze siedzi, bo wszyscy zwalili najgorszą robotę na biedną, niewinną Junior Engineer i musisz jej pomóc, bo strasznie ci jej szkoda. Powód jest w sumie nieważny, liczy się efekt – tak bardzo rzadko opuszczasz biuro o sensownej porze, że wychodząc z pracy o 19.30 przyłapujesz się na myśli “Jak wcześnie! Co by tu zrobić z resztą wieczoru…”. Dziwisz się bardzo, że znajomi z Polski w ogóle nie podzielają twojego entuzjazmu.

7. Mając do kogoś sprawę, piszesz na komunikatorze…

Nawet jeśli ten ktoś siedzi biurko obok. Raz, że głupio przerywać absolutną ciszę na piętrze, dwa, że rozmowa w biurze jest często odbierana jako obijanie się (a ty chcesz przecież wyglądać na zapracowanego, bo jeszcze przypadkiem dorzucą ci coś więcej do zrobienia). Zresztą, jeśli kolega dostanie wiadomość na piśmie, to jest dużo większa szansa, że cokolwiek z niej zrozumie, a przy odrobinie szczęścia może nawet zapamięta. O ile, rzecz jasna, nie wpadnie mu w tym samym czasie dziesięć kolejnych próśb od ludzi ciut wyżej w porządku dziobania.

8. … Lub też w Mailu

Żeby twój email nabrał mocy urzędowej, na kopii wrzucasz wszystkich członków zespołu starszych od niego stażem i wiekiem. (Hurra! Nie musisz tego pamiętać, korporacyjny katalog sortuje ich automatycznie pod tym kątem.) W razie potrzeby dorzucasz też jego szefa, szefa jego szefa i dopisek [Official] lub [Urgent] w tytule. Co prawda trwa to dużo dłużej niż wychylenie się i zagadanie do tego biednego kolegi biurko obok, ale z każdym Ważnym Człowiekiem w łańcuszku mailowym coraz bardziej zwiększasz szanse pomyślnego załatwienia sprawy.

Metoda działa niestety w obie strony – przy okazji stajesz się mimowolnym odbiorcą jakiegoś miliarda maili po koreańsku, z których średnio co pięćdziesiąty okazuje się być prośbą lub zapytaniem skierowanym bezpośrednio do ciebie przez kogoś, kto uparcie ignoruje fakt że ni chuchu nie panimajesz tego pięknego języka. Z trudem powstrzymujesz się od odpisania mu po polsku, co szczerze uważasz na jego temat.

9. Przytakujesz bezmyślnie

Zwłaszcza, gdy kogoś zupełnie nie rozumiesz. Przechodzisz do porządku dziennego z tym, że wszyscy mówią przy tobie po koreańsku, za często to się zdarza, żeby zwracać im uwagę. Gdy ktoś przypadkiem przez pomyłkę zada ci po koreańsku jakieś pytanie, odpowiadasz odruchowo “Neeee, gyreeee…”  i wracasz do oglądania Internetów na telefonie. Przy odrobinie szczęścia może ktoś nawet zauważy, że przecież zupełnie nic nie kumasz w ich języku, ale zazwyczaj to się nie zdarza. Zresztą, nawet jak zauważą, to sami przecież wiedzą, że na pytanie, którego nie rozumiesz najlepiej odpowiedzieć Yes, próbować robić dobre wrażenie i liczyć na to, że zadziała.

10. Kłaniasz się w pas

Witając się ze swoim szefem, jego szefem i szefami innych działów. W sumie nic to nie kosztuje, a skoro wszyscy tak robią, to przecież całkiem miły gest w stronę ich narodowej kultury. Na wszelki wypadek zaczynasz się kłaniać również w stronę każdego innego, starszego gościa, który cię najwyraźniej zna, a ty za Chiny nie masz pojęcia, skąd mógłbyś go w ogóle kojarzyć. Dlaczego oni wszyscy, cholera, wyglądają tak bardzo podobnie?

2 thoughts on “10 oznak, że zmieniasz się pomału w Koreańczyka

  1. Sylwek says:

    Widziałem na Google Play miliard apek z dopiskiem “for Kakao” jak byłem w Korei. Teraz jak już wiem o co z tym chodzi to niestety przestało być takie zabawne :((

    Like

  2. Jarek says:

    11. Ustawiasz sie w kolejce na koncu.
    12. Zawsze placisz karta.
    13. Jedzenie bez przystawek jest slabe.
    14. Picie alkoholu pod sklepem nie jest dziwne.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s