Piękno od cyrkla i od linijki

Pytanie do facetów: co byś zrobił, gdyby twój szef zaczął głośno porównywać twoją urodę z urodą innego kolegi? W dodatku robiąc to przy wszystkich kolegach z zespołu? “Nie no, Zdzisiek chyba przystojniejszy, ma co prawda mniejsze oczy i pryszcze, ale Krzysiek ma za to dużą twarz. Nie mówiąc już o tym, że urósł mu niezły brzuch od tego piwa…” Na własne oczy byłam świadkiem takiej scenki. Zarówno Zdzisiek jak i Krzysiek siedzieli dalej grzecznie obok szefa i nie odezwali się ani słowem. Reszta zespołu płci obojga z dziką radochą kontynuowała wątek wynajdując kolejne wady bądź też zalety obu panów. Z całą pewnością w wyrażaniu opinii pomógł im wtedy alkohol w ilościach hurtowych.

rozowy_chlopczyk

Śliczny chłopczyk, jakich pełno w Korei. No, może zazwyczaj są ciut mniej różowi.

Dla ludzi z naszego kręgu kulturowego koreańskie podejście do piękna może być mocno szokujące. Owszem, i u nas mamy babskie kolorowe pisemka, gdzie artykuł “Pokochaj siebie taką, jaka jesteś” dzieli od “Zrzuć 10 kilo w 4 tygodnie” wielka reklama kremu przeciwzmarszczkowego z dwudziestolatką w roli głównej. Wystarczy jednak trzymać się z daleka od takich pisemek, a najgorsze, co cię może spotkać, to uwagi twojej własnej rodziny i przyjaciół na temat grubego tyłka. Nie uważam, żeby takie komentarze były na miejscu – każdy posiadacz grubego tyłka najprawdopodobniej ma w domu lustro i zdaje sobie sprawę z istnienia tegoż. Mimo wszystko, przy pewnej dawce dobrej woli można je uznać za (nomen omen) niezgrabnie sformułowaną troskę o twoje zdrowie. Naprawdę trudno byłoby mi porównać to z uwagami typu: “Jak skończysz szesnaście lat, zapiszę cię na korektę powiek”“Zrobiłabyś coś z tym swoim nosem…” czy “Z tą wielką szczęką nigdy nie znajdziesz chłopaka!”. Serio, nie zmyśliłam tego, takie komentarze niektóre koreańskie nastolatki słyszą od własnych rodziców.

Korea Południowa jest krajem w którym przeprowadza się najwięcej operacji plastycznych w stosunku do liczby mieszkańców. Trudno właściwie stwierdzić, jaka jest tego przyczyna. Na pewno pomógł w tym fakt, że przez długie wieki koreańskie społeczeństwo było bardzo jednorodne, zarówno pod względem kulturalnym jak i genetycznym. W tym czasie zdążył się wykrystalizować jeden uniwersalny kanon piękna – mleczna cera, duże oczy, kształtny nos, smukła linia żuchwy. W społeczeństwie, gdzie wyścig szczurów zaczyna się już w podstawówce, operacja plastyczna jawi się jako szansa na lepsze życie, zwłaszcza przy powszechnym przekonaniu, że piękno jest warunkiem koniecznym sukcesu. Mężczyźni, jak się okazuje, wcale nie mają taryfy ulgowej.

Na całe szczęście statystyczny inżynier nie koncentruje się raczej przesadnie na własnym wyglądzie, więc w moim bezpośrednim otoczeniu ludzie nie oszaleli aż tak na tym punkcie. Mimo wszystko, chłopaki z pofarbowanymi i podkręconymi włosami, dziewczyny w rozmiarze zero na wiecznej diecie czy też dyskusje takie jak powyższa nie są tu zupełnie niczym dziwnym. To jednak jest naprawdę nic po wizycie na słynnym Gangnam. Moje pierwsze wrażenie było takie: idziesz ulicą i widzisz wielką armię klonów o jednakowych ciuchach, jednakowych oczach, jednakowych twarzach i jednakowych nóżkach grubości mojej ręki. Oprócz lanserskich klubów i drogich sklepów Gangnam słynie z chirurgii plastycznej na najwyższym światowym poziomie. Standardowe zabiegi obejmują korektę powieki, podniesienie nosa czy wypełnienie policzków botoksem i są wykonywane w zasadzie rutynowo. Te bardziej zaawansowane bywają wręcz przerażające, zaczynając od redukcji mięśni łydki aż po dosłowne piłowanie żuchwy by osiągnąć kształt idealny. A jeśli już mowa o kształcie idealnym, dostępne pole manewru jest raczej niewielkie…

miss-daegu-competition

Finalistki koreańskich wyborów miss sprzed paru lat

Jako blond kosmitka o zielonych oczach z definicji nie wpasowuję się w kanon, więc szczęśliwie omija mnie analiza życzliwych koleżanek, czy aby nie mam za dużego nosa bądź zbyt kwadratowej szczęki.  Trudno jednak nie dać się całkiem zwariować w świecie, gdzie mój europejski rozmiar M (38) jest już uważany za plus size i niedostępny w większości sklepów. Co więcej, od pani doktor na badaniach okresowych dostałam życzliwą poradę, żeby schudnąć dla zdrowia, bo z jej pomiarów wynika, że ewidentnie mam nadwagę. Jak się okazuje, w Azji oficjalnie obowiązują inne przedziały BMI niż u nas, w których nie mam szans się zmieścić przy regularnych ćwiczeniach z ciężarami. Niby głupota, ale duża liczba tego typu głupot napływających z każdej strony przez długi czas potrafi człowiekowi równo zryć beret. W końcu ktoś się decyduje na te operacje wycinania mięśni łydki…?

 

Ostatecznie w konkursie, czy przystojniejszy jest Zdzisiek czy Krzysiek, wygrał ten pierwszy, duża twarz w połączeniu z niskim wzrostem okazała się jednak być dyskwalifikująca. Gdy na prywatnej imprezie Krzysiek pojawił się ze śliczną dziewczyną, biurowe plotki dotarły nawet i do mnie, choć przecież nie mówię po koreańsku. “Co ona w nim widzi?” – “Zupełnie nie rozumiem, przecież z taką urodą mogłaby mieć przystojnego faceta.” – “Nie wiem, co on jej zrobił, ale też chcę się tego nauczyć.”. Cóż, też nie wiem co zrobił, ale zgaduję, że po prostu zaimponował jej czymś innym niż wygląd. Pozostałym pewnie by nie zaszkodziło, gdyby też czasem spróbowali 😉

2 thoughts on “Piękno od cyrkla i od linijki

  1. pax says:

    Jak daleko poszli w swoich dazeniach do idalu, swiadczy tez fakt, ze w Korei zabieg nazwijmy to delikatnie “modelowania” zuchwy, jest wykonywany na porzadku dziennym, podczas gdy w wiekszosci innych krajow jest on zabroniony, ze wzgledu na wysokie ryzyko powiklan. Coz, za zabiegi medycyny estetycznej raczej podziekuje, ale podobno kosmetyki maja rewelacyjne. Wiesz cos na ten temat? 😉

    Like

    • Maria Górska says:

      Na kosmetykach się niestety nie znam i chyba trudno się będzie poznać, bo po wejściu do koreańskiego sklepu z kosmetykami jestem przerażona – od razu łapie mnie jakaś ekspedientka i zaczyna nawijać po koreańsku zupełnie niezrażona tym, że nic z jej gadania nie rozumiem 😉

      Jak na razie polubiłam koreańskie kremy BB i CC, chociaż z tymi sprzedawanymi w Europie raczej niewiele mają wspólnego. Jak się trochę doedukuję w temacie, to postaram się coś napisać. Na razie polecam bloga http://azjatyckicukier.blogspot.kr/ 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s