(Read in English here)

To był koszmarny dzień dla Polski. Wszyscy od dawna wiemy, że kraj jest podzielony, ale nikt się nie myślał, że aż tak bardzo. To szokujące, że żyjemy w świecie, w którym problemy rozwiązuje się za pomocą noża–zwłaszcza na imprezie, która istnieje żeby pomagać.

W wielu złamanych sercach wzbiera gniew–i słusznie. Nie ma miejsca na przemoc w politycznej debacie i nie możemy pozwolić na to, żeby morderca kogoś jeszcze skrzywdził. Musimy bronić się przed innymi przestępcami, którzy chcieliby zabijać lub ranić w imię dowolnej rzeczy, która siedzi im w głowach.

Ale musimy być uważni. Szczególnie w tym strasznie trudnym czasie trzeba oprzeć się pokusie szukania winy wzdłuż linii politycznego podziału.

Cokolwiek nie twierdziłby morderca, to nie jest problem polityczny. Żaden normalny człowiek nie życzy nikomu śmierci, ani nie uważa, że to dobrze, że prezydent zginął. Możemy nie zgadzać się na praktycznie żaden temat, ale tak długo, jak masz chęć dyskutować o tym z szacunkiem i w pokojowy sposób, jesteś po naszej stronie.

To nie jest sprawa jednej politycznej partii przeciwko drugiej. To jest sprawa ludzi, którzy odrzucają przemoc jako metodę rozwiązywania problemów i sprzeciwiają jej się–pokojowo–wszyscy razem.

To nie jest czas, by dyskutować która polityczna partia zawiniła temu, co się stało. To jest czas, żeby wszyscy myślący i czujący ludzie ze wszystkich środowisk, partii i organizacji usiedli razem i zrobili wszystko, żeby taka tragedia się nie powtórzyła.

Musimy nauczyć się rozmawiać o różnicach pomiędzy nami w cywilizowany sposób. Musimy nauczyć się szanować naszych politycznych przeciwników, nieważne jak bardzo się z nami nie zgadzają. Musimy się nauczyć, kiedy iść na kompromis.

Nie jesteśmy przyzwyczajeni, by myśleć w ten sposób. Szukanie kompromisu jest co najmniej podejrzane, a najczęściej postrzegane jako zdrada. Ale nie mamy wyboru. Albo nauczymy się ze sobą rozmawiać, albo pogrążymy się wszyscy w chaosie i zniszczeniu.

W Polsce często mówimy, że jesteśmy wyjątkowo podzieleni. Ale to mogło wydarzyć się wszędzie. Odkąd media zredukowały polityczną debatę do coraz bardziej oburzających nagłówków, wszyscy zdajemy się zapominać, że po drugiej stronie barykady są prawdziwi, żywi ludzie, z prawdziwymi uczuciami i dobrymi intencjami w sercu.

Prawie każdy ma dobre intencje. Prawie każdy wierzy w to, że to co robi służy wyższemu dobru. Rzadko zgadzamy się co do szczegółów, ale to nie problem. Prawdziwy problem leży w tym, że wydaje nam się, że wszyscy musimy się zawsze zgadzać na każdy temat, a ten, kto się nie zgadza jest co najmniej niedoinformowany, lub po prostu złym człowiekiem.

Nie mamy narzędzi, by rozmawiać o tym, co nas dzieli w cywilizowany sposób. Nie uczą nas tego w szkołach, a internet nie pomaga. Ale stać nas na więcej. Istnieją znakomite książki, które mogą nam w tym pomóc, jak Prawy Umysł Jonathana Haidta. Nasze instynkty zostały zhakowane przez media, które zarabiają na tym, żebyśmy spędzali na ich stronach jak najwięcej czasu, ale to nie znaczy, że nie ma dla nas nadziei.

Najwyższy czas się obudzić. Jeżeli nic nie zrobimy, to pozabijamy się wszyscy nawzajem. Jesteśmy w tym wszyscy razem.

One thought on “Nie daj szansy nienawiści 💔

Leave a Reply